Elzbieta Gorecka_LP
Elżbieta Górecka
Wspaniała żona, mama, babcia, właścicielka szkoły tańca, która dzięki aparatom słuchowym nie musi rezygnować z siebie i swoich pasji.

Taniec, rodzina i życie w pełnym rytmie

To historia niezwykłej kobiety, która z gracją łączy wiele wymagających ról. Jest wspaniałą żoną, mamą i babcią, a zawodowo - właścicielką szkoły tańca. Jej życie to nieustanny ruch, muzyka i kontakt z ludźmi.

Dzięki nowoczesnym aparatom słuchowym nie musi rezygnować z siebie ani ze swoich pasji. W jej świecie, gdzie rytm i komunikacja są kluczowe, dobry słuch to podstawa funkcjonowania, a nie tylko dodatek.

„Tańcem zajmuję się od bardzo dawna, w szkole mamy w tym roku już czterdziestą trzecią rocznicę. A wcześniej też prowadziliśmy zajęcia, bo to jest nasza wspólna miłość do tańca. Uwielbiam muzykę, ale dobrą muzykę, nie jakieś disco polo. Moi uczniowie też mówią, że od momentu, gdy przyszli do szkoły tańca, nie potrafią tańczyć na imprezach, bo ich męczy słaba muzyka. Ja się śmieję, że im muzyka w ogóle nie przeszkadza, bo nie zawsze w rytmie tańczą.”

Cisza, która nie ma wstępu na parkiet

Dla osoby prowadzącej tak aktywne życie, ubytek słuchu nie jest jedynie dyskomfortem - jest barierą, która mogłaby całkowicie odciąć ją od świata dźwięków, który tak kocha. Bohaterka stawia sprawę bardzo jasno i bez owijania w bawełnę:

„Gdy nie mam aparatów, to po prostu nie słyszę nic.”

To wyznanie pokazuje skalę problemu, ale też determinację, by go rozwiązać. Nie ma tu miejsca na półśrodki.

Prosta logika - dwie nogi, dwoje uszu

Jako właścicielka szkoły tańca, doskonale rozumie biomechanikę i naturalną harmonię ciała. Dlatego, gdy decydowała się na protezowanie słuchu, wybór dwóch aparatów był dla niej tak oczywisty, jak to, że do tanga trzeba dwojga. Używa przy tym niezwykle trafnego, obrazowego porównania:

„Jak masz 2 nogi, to się zupełnie inaczej chodzi. Dlatego jak masz 2 aparaty, to słyszysz co do ciebie dociera z jednej strony i z drugiej strony, a z jednym aparatem, to bym musiała się odwracać, nasłuchiwać - to jest bez sensu.”

To argument, który trafia w sedno. Obustronne słyszenie (obuuszne) zapewnia orientację przestrzenną, komfort i naturalność, której nie da się osiągnąć, protezując tylko jedno ucho.

Inwestycja w życie, a nie w „głupoty”

Jej podejście do finansowania aparatów słuchowych jest lekcją właściwego ustawiania życiowych priorytetów. Zdrowie i zdolność komunikacji stawia ponad dobrami materialnymi, które często kupujemy pod wpływem impulsu.

„Jeżeli jest obustronny niedosłuch, to muszą być 2 aparaty i nie ma co oszczędzać, bo na wiele »głupot« się wydaje pieniądze, a słyszenie jest bardzo ważne”.

Dla niej aparaty to nie wydatek, lecz inwestycja w relacje z rodziną, prowadzenie biznesu i radość z każdego dnia.

Poznaj wszystkich Ambasadorów Audiofon

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.